wtorek, 22 grudnia 2015

Soviet wyliczanki - moja ulubiona mantra

Przypomnę po raz n-ty, Sovietii Putina daję jeszcze niecałe dwa lat. Cena surowców to jeden z najważniejszych czynników, który doprowadzi Rosję do rozpadu na mniejsze samodzielne obwody.
Cena baryłki ropy Brent, istotny element budżetu tego surowcowego państwa ma tu największe znaczenie. W latach Jelcynowej smuty, ceny dołowały, ba zdarzył się czas kiedy baryłka oscylowała w okolicach 20 USD, nie było z czego żyć, Rosja chyliła się ku upadkowi. No i zdarzył się cud, dany raz jeden jedyny, Putin na urzędzie otrzymał dar od niebios w postaci ceny 140 USD za beczułkę Brentki i utrzymało się to ładnych parę lat, było z czego brać i na chwilę ustabilizować państwo. Sovietia, kraj zapijaczony i zdegenerowany bez przemysłu i pomysłu na innowacje i rozwój. Ponadto straszliwie rozdygotany w swojej warstwie społecznej - miliony rozwodników i setki milionów aborcji, miliony dzieci ulicy tzw. bezprizornych czyli porzuconych przez zdegenerowanych rodziców, pozbawiony mocnego zaplecza intelektualnego, zupełnie wytrzebiony przez komunizm z wartości wyższych czyli religii. Kraj i naród bez przyszłości i jakichkolwiek szans na odbudowę. Od wieków tłamszony przez okrutnych władców, zupełnie nie zainteresowanych pro obywatelskimi i gospodarczymi reformami. Państwo pięści i knuta!

Powróćmy jednak do tematu, czyli wyliczanki.

  1. Dzienne wydobycie ropy oscyluje od lat w okolicach 10. 788 000 baryłek i nie może być zwiększone z uwagi na ograniczenia techniczne czyli przestarzały sprzęt wydobywczy, którego z uwagi na sankcje trudno jest dokapitalizować.
  2. Roczne wydobycie, wynosi zatem - 365 x 10.788.00 = 39.376.200 baryłek.
  3. Spadek cen ropy o 1 USD daje dzienną stratę w wysokości 10.788.000 USD co ujemnie bilansuje rok kwotą 39.376.200 USD.
  4. Ruski mocno okrojony budżet na 2015 zakładał cenę sprzedażną tego surowca na poziomie 50 USD za beczułkę, ale cóż się stało? Ceny ropy spadły i od kilku tygodni stoją na poziomie 37 dolarów! Analitycy twierdzą, że spadki będą się jeszcze boleśniejsze !!
  5. Porachujmy zatem - 50 - 37 = 13 USD!!!
  6. 13 USD x dzienne wydobycie 10.788.000 uszczupla wpływy o 140.244.000 USD!!!!
  7. Pomnóżmy stratę razy ilość dni w roku - 140.244.000 x 365 =51.189.060.000 USD!!!!!
  8. Dla przypomnienia, ruski budżet obronny na 2015 zamknął się kwotą 71.000.000.000 USD i był jednym z najwyższych w historii współczesnej Rosji. (Amerykanie na obronę wydali w tym roku 590.000.000.000 USD, a drudzy na świecie pod tym względem Chińczycy ok. 160 mld USD).
  9. Nikomu chyba nie muszę przypominać, że tak szokujące(dla Ruskich) spadki cen surowca i w konsekwencji zachwianie budżetu, powodują inne bolesne zawirowania finansowe, bo system działa na zasadzie naczyń połączonych i jest wyjątkowo paniczny, co objawia się np. gwałtowną ucieczkę kapitału, szalonymi spadkami na giełdzie, czy deprecjację rubla.
  10. Co stało się z zapasami gotówki zbieranymi przez Bank Centralny i na Funduszach Rezerwowych w czasach boomu cenowego na ropę? Najzwyczajniej większość poszła na ratowanie kursu rubla i stabilizowanie zapadającej się gospodarki. Z Funduszu Dobrobytu Narodowego( 86,77 mld USD w 2013) i Funduszu Rezerwowego( 85,38 mld USD w 2013) już niewiele zostało. Podobno w kasie obu  jest w sumie  jeszcze ok.80 mld USD, ale i to się rozejdzie na początku przyszłego roku. Rezerwy Rosyjskiego Banku Centralnego wg stanu na koniec 2013 wynosiły aż 493, 4 mld USD, jednak to też stopniało w ciągu ostatnich dwóch lat do kwoty ok 140 mld USD.
  11. Dodatkowym czynnikiem drenującym finanse państwa jest podjęta ostatnio interwencja w Syrii. Nie zapominajmy również o tym że koszty wojenki krymskiej i samodzielnego utrzymania Krymu stale rosną.
  12. Przypomnijmy że zupełny brak innowacyjności i kompletne zaniechania w dziedzinie rozwoju przemysłu ustabilizowały stagnację, a ponieważ w czasach rządów Putina nie był woli przestawienia gospodarki państwa z modelu surowcowego na przemysłowy, to obecne szokujące dla Rosji spadki cen surowców coraz szybciej zabijają ten kraj.
  13. Rosja Putina pobrzękuje szabelką i stara się robić różnego rodzaju "pokazuchy"(Syria, nowe bronie), ale to jest pieśń umierającego. W czasach prosperity, ten kraj nigdy nie afiszował się swoimi rzeczywistymi osiągnięciami technicznymi(notabene w większości ukradzionymi z Zachodu), tylko po cichu rozbudowywał arsenał. W dzisiejszej dobie totalnego załamania gospodarczego pozostała im już tylko i wyłącznie gra pozorów i potiomkinowskie kartonowe czołgi i samoloty oraz breżniewowskie rakiety.
  14. Sovietia Putina nie dotrwa do 100. rocznicy rewolucji październikowej, przed 7 listopada 2017 przestanie istnieć! Zbuntują się oligarchowie, dla których już brakuje nowych fruktów, ostatnie żniwa mieli przed olimpiada w Soczi, na którą wydano 60 mld USD, z czego do kieszeni poputczików Putina trafiło 30 mld. Okres złotej prosperity niestety odszedł w siną dal, a jeść się chce, więc rozdrapią tan kraj między siebie i rozedrą na mniejsze kawałki.
  15. Nas najbardziej powinno interesować, kto opanuje obwód Królewiecki.

http://finanse.wp.pl/kat,1033767,title,Rubel-rekordowo-slaby-Zobacz-ile-kosztuje-w-Rosji-jeden-dolar,wid,18071346,wiadomosc.html

http://niezalezna.pl/74098-kolejny-potezny-cios-w-putina-usa-zezwola-na-eksport-amerykanskiej-ropy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz