niedziela, 13 grudnia 2015

Petruchawki warszawskie

Antykaczyści, zebrali wczoraj wg POpleczników z Urzędu Stołecznego 50. tys. uczestników. Jawne naigrywanie się z prawdy. Wystarczy spojrzeć na fotkę spod Sejmu aby ocenić horrendalną manipulację. Nie o to jednak chodzi. Jak słusznie zauważa najrzetelniejszy bloger RP, Matka Kurka, ta manifa zebrała pod swoimi sztandarkami cały kwiat przeciwników Kaczora. Mało ich było, a i gęby mocno już zużyte.







Innego rodzaju protesty z okazji rocznicy wprowadzenia Stanu Wojennego organizowali ostatniej nocy patrioci. Część pojechała do Konstancina pod wille Urbana, druga protestowała pod domem Ciastonia. Kompletny brak koordynacji i dmuchanie w gwizdek, szkoda pary! Po pierwsze, Urban od zawsze był masochistycznym ekshibicjonistą i marzył o negatywnym rozgłosie. Manifestacje, wrogie okrzyki i symboliczne piętnowania, a co za tym idzie ponowne zainteresowanie tą cyniczną skamieliną przyprawia ją o stan najwyższej podniety, ba nie jestem pewien czy w takich chwilach nie doznaje orgazmu(w innej formule już mu sił mu nie ...staje). Po co więc robić dobrze Jaruzelskiej Swołoczy? Druga "ofiara" nocnych manifestacji, "generał" esbek Ciastoń, ludzie czy ktoś o nim jeszcze pamięta?
Ludziska, miast się zjednoczyć i skutecznie razem zaprotestować np. w Alei Róż pod domem rzeczywistego duchowego przywódcy III RP(i kolesia Urbana) Adama Michnika, Wy się rozdrabniacie, szkoda!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz