środa, 30 listopada 2016

Danzing, Posen, Breslau - czyżby POwrót do korzeni?!

Pupile niemieckiej prasy, prezydent Poznania, prezydent Gdańska, czyżby wrocławianin Dutkiewicz, też?
Jakoś tak się dzieje, że pierwsi dwaj, to zaciekli wrogowie obecnej władzy, a poklask za swe odśrodkowe, a co za tym idzie bardzo szkodliwe dla kraju działania uzyskują w lokalnej prasie, skorporowanej w jednym koncernie pod dumną nazwą Polskapresse! Oczywiście nie ma to nic wspólnego z niemieckimi resentymentami do swoich dawnych ziem, kto by tak myślał to oszołom i basta!
W Gdańsku co prawda jest coraz więcej odniesień do "dumnej" historii Wolnego Miasta, ale to tylko szczegół i nijak się ma do nazistowskiego wybryku jego mieszkańców. Jedno z ulicznych rond z okazji 96 rocznicy utworzenia tej antypolskiej zadry Traktatu Wersalskiego nazwano ostatnio, ni mniej,  ni więcej jak "Rondo graniczne: Wolne Miasto Gdańsk - Rzeczpospolita Polska", a na terenie jednej z gdańskich podstawówek uroczyście wkopano słup graniczny z niesławnej pamięci limesu pomiędzy Rzecząpospolitą a Wolnym Miastem! Na słupie widnieją skróty "P" czyli Polen oraz "FD" Freie Danzing!
Niechże pacholęta chłoną przesławną historię "Wolnego" Danzinga, w której Gdańsk, najpierw zaczernił się swastykami, potem likwidowano wszelkie oznaki polskości w nim, by w finale rozstrzelać Obrońców Poczty Polskiej i wreszcie uroczyście i z honorami na Trakcie Królewskim tłumnie powitać Adolfa H. O obozie w Sttuthofie już nie warto wspominać, bo przecież zgodnie z niemieckim prawem, trzeba było gdzieś pacyfikować buntujących się przeciwko nowej władzy podludzi Polaków!


PS. Na odnowionym dworcowym budynku Gdańska Głównego, z pietyzmem odtworzono spektakularny, betonowy napis na fasadzie "Postamt"(zapewne dla równowagi chciano w ten sposób uczcić duży wkład pocztowców Wolnego Miasta w walce o niemieckość Danzinga!). W centrum Gdańska, doskonale prosperuje hotel o dumnej nazwie Wolne Miasto, a co niektórzy miłośnicy historii ozdabiają swoje auta nalepkami "DA" czyli automobilowym międzynarodowym oznaczeniem pojazdów Wolnego Miasta! Ot taki sobie niewinny sentymentalny kaprys!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz