środa, 24 września 2014

Nie wyburzajcie Wrzeszcza!

Gdańsk, to miasto odbudowane, po armagedonie 1945 roku. Masakra jaką zgotowała mu Armia Sowiecka była nie do zrekonstruowania. Gdańską Starówkę odbudowano częściowo, starając się wiernie odtworzyć jego architektoniczną tkankę. Śladowo zachowana dokumentacja i przedwojenne fotografie, umożliwiły dość wierną odbudowę fasad i zwieńczeń. Nie można jednak mówić o wiernej rekonstrukcj, ponieważ było to w tamtych czasach zupełnie nierealne. Reasumując, gdańska starówka jest miastem w większości nowym,wyrosłym z popiołów i zgliszcz dawnego Gdańska,relatywnie młodym, bo powstałym na przełomie lat 40 i 50 ubiegłego wieku.


To co naprawdę ostało się z przedwojennej zabudowy, czyli prawdziwie stary Gdańsk, stoi w oddalonych od Drogi Królewskiej, zaniedbanych kwartałach.
Najbliższa Staremu Miastu ulica Łąkowa i jej okolice, to prawdziwe i pamiętające jeszcze przedwojenne czasy przepiękne domy. Kamienice które ostały się z zawieruchy wojennej prawie nietknięte. Dziki Sowiet zapamiętale, palił i niszczył serce miasta,natomiast niektóre jego obrzeżne kwartały pozostawił nietknięta(gdzieś trzeba było mieszkać). Podobna niszczycielska tragiedia dotknęła najważniejszą przedwojenną dzielnicę miasta, czyli Wrzeszcz. Piękna architektonicznie główna ulica Langfuru została zdruzgotana do fundamentów. W jej miejsce pobudowano, socjalistyczną w swym stylu, Grunwaldzką Dzielnicę Mieszkaniową, która stanowi obecnie, główny ciąg zabudowy ulicy Grunwaldzkiej, czyli element, najważniejszej arterii spinającej komunikacyjnie całe Trójmiasto. W samym Wrzeszczu stara przedwojenna zabudowa ostała się jedynie, w rejonach ul. Wajdeloty. Co prawda kamienice w większości są tam zaniedbane, ale obecnie jest wola, aby ten rejon Dzielnicy zachować w niezmienionym kształcie, ba nawet uczynić z niej turystyczną perełkę. Pierwsze kroki ku temu już poczyniono, rewitalizacja dróg i chodników jest już na ukończeniu, jedyny problem, to wciąż zaniedbane i brudne elewacje czynszówek.
Wrzeszcz to również wielce stylowa i zachowujaca swój przedwojenny czar Jaśkowa Dolina, która z przyległymi uliczkami stanowi piękną wizytówkę starego Wrzeszcza.

Arterią od strony południowo - wschodniej, równoległą do "Jaśkówki" jest częściowo zachowana, ulica Do Studzienki. Stoi tam jeszcze kilka starych kamienic, pobudowanych na przełomie XIX i XX w. Nie dość że są autentycznie ładne, to jeszcze prawdziwie wiekowe, a co najważniejsze, o wiele starsze od kamieniczek Głównego i Starego Miasta!


Gdańsk jest miastem dynamicznym i w sposób świadomy robudowującym swoje ciągi komunikacyjne. Najnowsze plany zagospodarowania przestrzennego, obejmują również ulicę Do Studzienki. Już niedługo przebiegać tam będzie nowa linia tramwajowa, łącząca stary Wrzeszcz z nowymi dzielnicami grodu. Pięknie i wspaniale, logicznie i z rozmachem, tylko jest jedno ale!!! Najnowsze pomysły wkomponowania torów tramwajowych "w Studzienkę" przewiduja wyburzenie najstarszych kamienic! Ba nawet jedną z nich, pod koniec sierpnia już zrównano z ziemią!


Wyburzenia starej i wartościowej zabudowy mają swój sens, tylko wtedy, kiedy nie ma dla nich altenatywy. W tym przypadku takowa istnieje! Jeszcze trzy lata temu, plan poprowadzenia torowiska przwidywał jego inną ścieżkę. Planiści zakładali zburzenie szkaradnego archtektonicznie kloca, jakim jest Dom Handlowy Jantar, a nowa linia tramwajowa miała przebiegać za kamienicami, w miejscu zlikwidowanego socjalistycznego straszydła.



Zadaje sobie pytanie, co sprawiło, że socjalistyczny potworek pozostanie na swoim miejscu, a zabytkowe kamieniczki za chwilę padną, zmiażdżone gąsienicami buldożerów! Moim zdaniem, coś tu jest nie tak. Może warto przeanalizować problem powtórnie i powrócić do pierwotnych planów?!



Kamienica do wyburzenia!





Ta narożna również, na pierwszym planie miejsce po wyburzonej pod koniec sierpnia kamienicy, a Jantar jak stał tak i stać bedzie!


  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz