sobota, 10 stycznia 2015

Jeszcze cytaty z Orkiestry

~FrodoBaggins : Wszyscy gadają, ale nie wiedzą o czym. Podaję konkrety - oto zapis przesłuchania w sądzie gdzie Jurek Owsiak - "nie pamięta" że jest prezesem Złotego Melona. Niestety po tej błazenadzie w sądzie wiarygodność słów Jerzego Owsiaka upada bardzo nisko. "Za Gazetą Wrocławską: Do kogo należy spółka Złoty Melon - pytał bloger. - Jest to jednoosobowa spółka fundacji WOŚP - odpowiadał szef WOŚP. MatkaKurka: Kto w spółce Złoty Melon zatrudniał pracowników, kto podpisuje umowy z pracownikami? Owsiak: Wydaje mi się, że ja podpisuje umowy z pracownikami. Jestem szefem działu graficznego od 1,5 roku. MatkaKurka: Kto podpisał umowę z dyrektorem graficznym, czyli z panem? Owsiak: Nie potrafię sobie teraz przypomnieć. A czy pan nie pamięta, że jest pan prezesem Złotego Melona? - dopytywał bloger. Owsiak: Nie pamiętam, czy jestem prezesem Złotego Melona"
Skarbie, jestem główną księgową i sporządzam sprawozdania finansowe, więc wiem o czym piszę.
WOŚP wykupiło 100% udziałów w Złotym Melonie za 1,5 mln, co oznacza, że jak Złoty Melon uzyska dochód to po zatwierdzeniu sprawozdania finansowego złotego melona (przez owsiaka jako prezesa zarządu) zysk podlega podziałowi. Można go albo wypłacić WOŚP, albo zachować w Złotym Melonie jako "kapitał zapasowy". Jedynie Owsiak o tym decyduje.
Tak się dziwnie składa, że złoty melon z jednej strony osiąga przychody z tytułu m.in.wynajmu Szadowa i organizacji Woodstock, a z drugiej strony ponosi zastanawiająco dużo kosztów (poprzez kupowanie rozmaitych usług w jednoosobowej działalnosći gospodarczej firmy Mrówka Cała Pani Owsiakowej), więc Złoty Melon zamiast osiągać dochody, to przynosi straty lub zysk w granicach zera, co oznacza, ze WOSP z tej inwestycji na 1,5 mln w Złotym Melonie nie zarobiła nic. 



 
Nie wiem jak reszta ale akurat ja jestem specjalistą z zakresu finansów i rachunkowości z 20 letnim doświadczeniem zawodowym. Poza tym przez kilka lat prowadziłam księgowość pewnego stowarzyszenia, z uwagi na jego szczytne cele oraz fakt, że cały zarząd pracował charytatywnie, ja również robiłam to charytatywnie. Więcej pieniędzy zostawało na realizacje celów statutowych, a stowarzyszenie nie było dojna krową i jego celem nie było zarabianie na wynagrodzenia zarządu. Jak zaczęło się robić gorąco wokół WOŚP, którą corocznie wspierałam, żeby wyrobić sobie własne zdanie przeanalizowałam wszystkie dostępne sprawozdania WOŚP na stronie ministerstwa (bilans, rachunek zysków i strat itd.). Oczywiście sprawozdania finansowe spółek powiązanych (Złoty Melon i Mrówka Cała) nie są dostępne bo dla tych firm nie ma obowiązku publikacji sprawozdań. Jednak po lekturze sprawozdań WOŚP moja złotówka nigdy więcej nie trafi do puszki tej fundacji. Uważam, że wypłacanie wynagrodzeń członkom rodziny powyżej 10 tys zł miesięcznie z ludzkich darowizn jest niemoralne. A i tak najprawdopodobniej jest to tylko niewielka część korzyści majątkowej Owsiaków w porównaniu z przepływami finansowymi pomiędzy WOŚP a spółkami satelitami. Już nie wspieram WOŚP. W 2012 roku Owsiak latał nad Polską w dniu finału w towarzystwie dwóch F 16, gdzie godzina lotu jednego kosztuje 18 tys dolarów. Kto za to zapłacił i czy nadal jest to działalność charytatywna, czy tylko wielkie show. Jako podatnik życzę sobie aby pieniądze z moich podatków nie wspierały show Owsiaka. Pieniądze, które państwo przeznaczyło na pokrycie asysty F 16 dla Owsiaka powinny wrócić do budżetu. A to tylko kropla w morzu pieniędzy, jakie miasta i gminy na przestrzeni lat wydały na organizację finałów WOŚP. Ktoś to kiedyś policzył ile tak naprawdę nas podatników kosztuje ta cała impreza? I czy skórka w ogóle warta wyprawki. A fakt, iż Owsiak odmówił wykonania polecenia sądu w odniesieniu do dostarczenia kopii dokumentacji księgowej powinien być przyczynkiem do zainteresowania się tą fundacją odpowiednich służb. zwiń








 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz