wtorek, 11 kwietnia 2017

Kalendarze!

Kiedy co dzień wstaję rano,
Świtem bladym, wraz z kurami,
Zmieniam datę w kalendarzach,
I rozmyślam tak czasami.

Co mi nowy dzień przyniesie?
Przecież wchodzę znów w nieznane!
Czy w szczęśliwą trafię chwilę,
Czy też znowu w pysk dostanę?

Nie przejmuję się tym zbytnio,
No bo świadom jestem tego,
Że ten problem moi drodzy,
Nie dotyczy mnie samego!

Wszyscy równi wobec Boga,
Bez wyjątków i protekcji.
Na tym samy jadąc wózku,
Nie powinni mieć obiekcji!

Życie wszak, po równo chłosta!
I nie zmieni tego nic!
Nie przywiązuj się do niego,
Staraj się porządnym być!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz